contax planar 50mm f1,4

contax planar 50mm f1,4 czyli blisko ideału.

dawno mi się tak ręce nie trzęsły, i nie z powodu braku piwa, tylko przy otwieraniu

paczki z obiektywem.

oj dawno.

przy mojej niecierpliwości, oczekiwanie ponad trzech tygodni na paczkę z Japonii

było prawie udręką.

co za cholera mnie podkusiła kupić tam ?

ano tam trafiłem na obiektyw z pudełkiem, rachunkiem zakupu, kartą jakości itd

więc po prostu nowy, byłby nowy gdyby nie fakt, że wyprodukowano go, no właśnie, nie wiem kiedy, ale tak po numerach seryjnych można domniemywać, że lata 90te może początek dwutysięcznych.

czyli dawno dawno za górami i lasami.

niby pudełko zdjęć nie robi, paragon kolorów w fotografii nie dodaje, ale może jednak ? w każdym razie obiektyw jak nowy, lub nowy, tyle, że stary.

zdjęcia robi.

lepiej ode mnie.

jestem od nowa w nim zakochany, bo już kiedyś miałem takiego.

były to czasy aparatów na film i wtedy nie potrafiłem go dobrze docenić.

teraz już potrafię.

jako, że mam go dopiero od wczoraj, to udało się tylko zrobić, krótki wypad do garden centre, ale okazuje się, że to było idealne miejsce do zdjęć.

jeszcze będzie dużo w temacie planara, na razie krótki test co potrafi.

 

kliknij aby powiekszyć.

 

 

Meta

cichykot Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.